Szef Mercedesa wziął w obronę swojego kierowcę po komentarzach Helmuta Marko. Austriak jasno zaznaczył, że Brytyjczyk posiada wszelkie możliwości, aby wywalczyć mistrzostwo świata w F1.
Chociaż George Russell ciągle zachowuje matematyczne szanse na wywalczenie mistrzowskiego tytułu w sezonie 2026, tak naprawdę jedynie kataklizm może zabrać go Kimiemu Antonellemu. Włochowi w pozostałych rundach wystarczą do tego 2 punkty.
Sytuacja ta jest o tyle zaskakująca, że to przecież zawodnik z King's Lynn był głównym kandydatem do zgarnięcia tego trofeum, a już zwłaszcza po wymarzonym początku w Australii. Tymczasem liczne nieudane występy sprawiły, że jego szanse niemal całkowicie wyparowały. Doprowadziło to nawet do sugestii, że już nigdy więcej nie stanie przed taką okazją. Zasugerował to dobrze znany Helmut Marko:
"Russell nie jest już dłużej kierowcą nr 1. Antonelli ewidentnie przejął tę rolę. Mam wątpliwości, czy będzie miał jeszcze kiedykolwiek szansę na mistrzowski tytuł lub otrzymanie roli kierowcy nr 1 gdzieś indziej", powiedział były konsultant Red Bulla, cytowany przez PlanetF1.
Po zakończeniu zmagań w Teksasie, które notabene znowu były nieudane dla Russella - wszakże zajął 8. miejsce, podczas gdy Antonelli pewnie wygrał wyścig - Toto Wolff postanowił skontrować austriackiego działacza. Zaznaczył jasno, że wina leży w niedopasowaniu do samochodu Brytyjczyka, a nie jego umiejętnościach:
"To mój austriacki kolega, aczkolwiek nie taki bliski i szanuję jego opinię. Tutaj jednak się myli. George ma wszystkie potrzebne umiejętności. Po prostu bolid mu nie pasuje. Być może trudno mu też pogodzić się z sytuacją, że na początku sezonu czuł, że to jego rok, a po drugiej stronie pojawiło się cudowne dziecko, które zaczęło wszystko psuć", podkreślił szef Mercedesa.
"Jeśli w nowym sezonie zapewnimy George'owi szybkie auto, wszystko jest możliwe. Posiada absolutnie wszystko, co trzeba, by wygrać mistrzostwo. Naprawdę zbyt łatwo można zapomnieć o tych wszystkich wcześniejszych latach, gdy wygrywał F2 i F3 w debiutanckich sezonach, a także o mistrzowskich tytułach w europejskim kartingu. To nigdzie nie zniknęło."
"Dla nas wszystkich w zespole George to mistrz, który wygrywał w każdej serii. Zasługuje na bycie w grupie najlepszych. Widzieliśmy to w zeszłym roku, a w tym wyniki bywają różne. Gdy dajemy mu bolid, który mu pasuje, wszystko jest w porządku. Kiedy jednak tylko znajduje się poza oknem pracy, ma problemy i to nawet większe od Kimiego. To już zajęcie dla nas."
"Musimy po prostu wspólnie z nim ocenić, skąd wynika taka duża różnica w wynikach na torze. George na pewno nie jest 0,5 czy 0,3 sekundy wolniejszy od Kimiego. Na pewno tak nie jest. Chodzi o to, co mu nie pasuje i co musimy zmienić, by mógł być szybszy? Ma przecież wszystko: inteligencję, umiejętności oraz determinację."
© Mercedes


26.10.2026 19:56 zmodyfikowany
0
George to mistrz, który przegrał na koniec sezonu, z nie do końca sprawnym i po 10 letniej przerwie od startów, panem Kubicą . Słodzi Georgowi, bo to idealny układ, żeby śrubować rekordy Antonelliego, a w głębi duszy się cieszy, że George jeździ dwie półki niżej. George to nawet nie będzie vice, ale jak Antonelli wygra w MS w mexyku, to na resztę wyścigów George może dostać olśnienia i wygrać wszystko do końca. Już w tym roku myślelismy, ze Norris będzie Vice, teraz nam się wydaje że Max, a ostatnie się okaże, że jednak George.
26.10.2026 21:35
0
„ to przecież zawodnik z King's Lynn był głównym kandydatem do zgarnięcia tego trofeum”
Niby na jakiej podstawie? W którym miejscu? Bo w artykule jest mowa o pierwszym wyścigu, więc jeśli to była jedyna przesłanka to te zdanie to jakieś dyrdymały. Głównym kandydatem to mógł być np. Piastri w 2025, który prowadził długo w punktacji przez Norrisem i Maxem a ostatecznie spadł za nich obu, albo Lauda w 1976 r., który do GP Niemiec miał 61 pkt a Hunt miał tylko 26 pkt. Z Russelem to jakieś totalne bzdury. W ciągu 18 wyścigów był liderem klasyfikacji po zakończeniu pierwszych dwóch wyścigów i nie odzyskał już pozycji lidera aż do teraz, a jest też blisko do utraty i drugiego miejsca. Lewis traci do niego tylko 1 punkt, Max 5 a przy odrobinie szczęścia to i Charles go jeszcze wyprzedzi.
28.10.2026 17:33
0
"Jeśli w nowym sezonie zapewnimy George'owi szybkie auto, wszystko jest możliwe." - a teraz to nie dysponuje szybkim bolidem? Miał troche pecha ale generalnie tempem odstaje w sezonie
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się